Wszystko dzisiaj takie jakieś rozmyte. Mi pojechał w swoich pracowych sprawach, a ja mam dzień dla siebie. Naprawdę nie lubię, kiedy on jest smutny. Chciałabym bardzo mu pomóc, ale nie bardzo wiem jak, poza tym widzę, że on tej mojej pomocy nie potrzebuje. Bez sensu.
Pozostaje mi spędzanie czasu po swojemu i nie wchodzenie sobie w drogę.
Pójdę zaraz po nową "Pani" a potem lasem nad jezioro. Pobędę sama, tak jak już dawno nie było.
Jutro wracamy do domu i możliwe, że wszystko minie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wolsztyn. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wolsztyn. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 24 lipca 2008
środa, 23 lipca 2008
Wolsztyn
iPlus daje radę i dzięki temu mogę sobie siedzieć na tarasie domku gdzieś na Wielkopolsce, popijać zieloną herbatę i pisać te oto bzdurki. Wybraliśmy się w końcu na kilku dniowe leniwienie się, czytamy książki, gazety, pijemy piwko i zaczynamy tęsknić za kotem.
Dawno nie byłam w okolicach Wolsztyna, a w dzieciństwie przyjeżdżałam tutaj niemal co weekend. Pozwoliło mi to zatęsknić za tymi okolicami, znów uwielbiam spacery nad jezioro i wieczory na tarasie, podczas których moich myśli nic nie zaprząta.
W piątek z kolei z chęcią będę wracać do domu, bo wiem, że czeka tam na mnie Murakami.
cudowności same. fajne to moje życie :)
Dawno nie byłam w okolicach Wolsztyna, a w dzieciństwie przyjeżdżałam tutaj niemal co weekend. Pozwoliło mi to zatęsknić za tymi okolicami, znów uwielbiam spacery nad jezioro i wieczory na tarasie, podczas których moich myśli nic nie zaprząta.
W piątek z kolei z chęcią będę wracać do domu, bo wiem, że czeka tam na mnie Murakami.
cudowności same. fajne to moje życie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)